Data: 22-23.10.2011r
Trasa: Niemica- Sierakowo 8 km
Prowadzący: Józef Tokarz
Ilość uczestników z Orłów: 7

Na ten sławny rajd z klubu Orły wybrali się Marcel, Daniel, Patryk, 
Seweryn i Margotka, którzy porannym pociągiem pojechali do Koszalina 
skąd autokarem dotarli na miejsce startu trasy pieszej w Niemicy. 
Z kolei Beata i Mecenas na rajd przyjechali samochodem, zwiedzając po 
drodze m.in. zamek w Krągu i dolmen (grobowiec megalityczny) w Borkowie. 
Tak jak przed tygodniem na rajdzie Liścia Dębu, pogoda była piękna i 
wędrowcy mogli podziwiać barwy jesieni. Trasa nie była długa, więc już 
ok godz. 15 ej wszyscy spotkali się na mecie w Sierakowie. Wkrótce 
dojechali też turyści z trasy rowerowej. Zakwaterowani zostaliśmy w 
schronisku mieszczącym się w dawnej poniemieckiej szkole, zbudowanej z 
czerwonej cegły. Klubowicze Orłów wraz z kolegą z Koszalina, Marcinem 
zajęli jednak salę znajdującą się w przybudówce, po czym udali się na 
zwiedzanie miejscowości. W Sierakowie znajduje się bardzo stary, gotycki 
kościół, jednak wieś ta jest znana w Polsce, z tzw. "wioski hobbitów", 
powstanie, której było inspirowane twórczością JR Tolkiena. Owa "wioska" 
znajdowała się naprzeciwko bazy, po drugiej stronie drogi. Dlatego też 
rychło wszyscy uczestnicy rajdu pojawili się w tym miejscu, dużym 
powodzeniem cieszyła się zwłaszcza wieża obserwacyjna i "domek Bilbo 
Bagginsa". Z niecierpliwością czekaliśmy na gwóźdź programu, czyli 
"pieczonego barana". Okazało się jednak, iż ów "baran" niegdyś nie beczał, 
tylko kwiczał, ale i tak jadło wszystkim bardzo smakowało. Z Lęborka 
przyjechali Darek, Heniek Kowboj i Tadek z gitarą, więc pod wieczór 
rozpoczęło się śpiewogranie przy ognisku, trwające przez wiele godzin. 
W międzyczasie odbywały się rozmaite turnieje i zabawy, jak przeciąganie 
liny, Mecenas zaproponował konkurencję "rzutu butem" (piłek niestety nie 
było), zaś Beata demonstrowała sztuki walki nabyte w szkole "Karate Shotokan", 
rozbijając twarde przedmioty.. Noc była mroźna, ale zahartowani klubowicze 
Orłów, spali przy otwartym oknie, dzięki czemu następnego dnia obudzili się 
rześcy i wypoczęci, zwłaszcza nasz honorowy prezes Daniel. Rano spożyliśmy 
przygotowane przez organizatorów śniadanie, a miało to miejsce w nietypowym 
miejscu, bowiem na poddaszu strychu szkoły. Po śniadaniu nastąpiło 
indywidualne zwiedzanie okolic Sierakowa, po czym około południa nastąpiło 
zakończenie rajdu..

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY