Data: 16.06.2012r 
Trasa: Kościernica- Aleja Mrówek- Nacław 12km
Prowadzący trasę: Józef Tokarz
Ilość uczestników z Orłów: 6

Po odbyciu wielu wędrówek na ziemi słupskiej i lęborskiej trzeba było wreszcie 
odwiedzić gościnny Koszalin i wziąć udział w rajdzie organizowanym przez 
tamtejszy oddział- tym razem był to rajd „Z wizytą u pomników przyrody”. Na 
ten rajd pociągiem o godzinie 8:12 wyjechali- Marcel, Daniel, Mecenas oraz lider 
klubu Seweryn, mimo poważnej kontuzji odniesionej kilka dni wcześniej. W 
Koszalinie dołączyli do nich Luiza i Piotr (nominowany w tym roku do nagrody 
„Złotego buta” za aktywność w turystyce pieszej. Wspólnie z innymi uczestnikami 
rajdu autobusem udaliśmy się do Kościernicy, wioski leżącej na trasie Koszalin- 
Polanów, gdzie nastąpił start rajdu. Tam zwiedziliśmy m. in. zabytkowy kościół, 
zaś Daniel zakupił zaopatrzenie w sklepie, bowiem już w pociągu został wyczerpany z
apas słodkich grejpfrutów Seweryna. Z Kościernicy wyruszyliśmy na zachód, a potem, 
po wejściu do lasu, skręciliśmy na północ, czyli w przeciwnym kierunku niż meta 
rajdu, co nas zaniepokoiło, ale Józek wytłumaczył nam, że musimy najpierw dojść do 
największej atrakcji przyrodniczej rajdu, czyli tzw. „Alei Mrówek”. Rzeczywiście, 
po przejściu około 3km natknęliśmy się na usytuowane obok siebie szereg mrowisk 
gatunku mrówka ćmawa, faktycznie stanowiących jakby aleję. Stamtąd dopiero 
zawróciliśmy na wschód, trasa wiodła cały czas przez wysokopienne lasy sosnowe, 
mijaliśmy też ciekawe stawy i rozlewiska. Po drodze spotkaliśmy padalca, z którym 
starał się zaprzyjaźnić Mecenas, ale widząc przestrach tej sympatycznej, beznogiej 
jaszczurki, pozwolił jej odpełznąć.. Ostatnie kilka kilometrów do Nacławia biegło 
nasypem dawnej kolejki wąskotorowej, a na mecie zaczął nawet padać deszcz, co jednak 
nie przeszkodziło nam w degustacji fundowanego przez organizatorów żurku, którego 
każdy z nas spożył po kilka porcji. Po oficjalnym zakończeniu rajdu okazało się, że 
nasz autobus opóźnił się, więc Luiza zapadła w twardy sen zaś panowie analizowali 
problemy turystyki w Polsce, Daniel przedstawił dzieje słupskiego klubu 
turystycznego „Mikołajek” i wybitne zasługi dla tego klubu kolegi Jacka Grabowskiego. 
Omówiliśmy także czwartkową wizytę w Słupsku kolegi Konrada Bieleckiego z Radomia na 
egzaminach przodownickich o dokonaną przez niego ocenę słupskiego oddziału PTTK. Tak 
nam mijał czas na dyskusjach, w końcu podjechał autobus, który zawiózł nas do 
Koszalina, gdzie pędem pobiegliśmy na pociąg- zależało nam na szybkim powrocie do 
domów z uwagi na mecz Polska-Czechy na Mistrzostwach Europy… 


Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY