Data: 28.07.2012r
Trasa: Rowy- czerwonym szlakiem wzdłuż jez.Gardno- jez.Dołgie Małe- zielonym 
       szlakiem- brzegiem morza- Rowy 18km
Prowadzący trasę: Seweryn Dzik
Ilość uczestników z Orłów: 5

W sezonie letnim klub postanowił zainaugurować cykl wędrówek prowadzonych przez 
niestrudzonego członka- a przy tym lidera klubu, Seweryna, który od czasu 
wstąpienia do klubu zawsze wykazywał się aktywnością, zapałem oraz wszechstronną 
wiedzą, nie tylko w zakresie turystyki. Z uwagi, więc na Jego osobę, organizowane 
przez niego wędrówki będą nosiły w.w. nazwę Wędrówki z Liderem. Na pierwszy rajd 
pieszy z tego cyklu wybrali się, poza prowadzącym Liderem- Marcel, Halinka i 
Mecenas, do których na trasie dołączył Daniel. Do Rowów dotarliśmy ok.9ej i po 
zrobieniu zakupów w miejscowym sklepie wyruszyliśmy na szlak. Opierając się na 
wskazówkach Margotki, pierwsze kilkaset metrów szliśmy plażą skąd skręciliśmy na 
czarny szlak łącznikowy, którym dotarliśmy do czerwonego, głównego szlaku SPN. 
Wkrótce też napotkaliśmy pomost widokowy, gdzie spędziliśmy pewien czas, 
podziwiając jezioro Gardno z widniejącą na horyzoncie górą Rowokół. Dzień był 
upalny, więc palące słońce zmusiło nas do dalszego marszu w cienistym lesie. 
Szybkim marszem doszliśmy do najmniejszego w SPN, ale chyba najbardziej urokliwego 
jeziora, jakim jest Dołgie Małe, gdzie zatrzymaliśmy się, aby odpocząć i spożyć 
posiłek. Za jeziorem skręciliśmy w lewo, na zielony szlak, wiodący pośród 
torfowisk nad brzeg morza. Po drodze delektowaliśmy się owocami borówki bagiennej, 
zwanej potocznie łochynią bądź pijanicą. Na plaży przyszedł czas na orzeźwiającą 
kąpiel, z której skorzystała zwłaszcza Halinka, wykazując się znakomitymi 
umiejętnościami pływackimi. Z kolei Mecenas zmęczony wysoką temperaturą, po 
kąpieli przedstawiał Sewerynowi uroki chłodu lipcowej nocy w blasku bladego 
okrągłego księżyca. Po odpoczynku i kąpieli, podążyliśmy do Rowów, napotykając po 
drodze Daniela, który w dniu dzisiejszym, jako jeden z niewielu pomyślnie 
zaliczył egzaminy kwalifikacyjne do pracy w policji. Wspólnie, więc wyruszyliśmy 
w stronę Rowów, po drodze lider klubu Seweryn zachwycił się pięknem morskiego 
krajobrazu i wygłosił filozoficzną pogadankę na temat ideału piękna w kulturze 
starożytnej Grecji. Stopniowo pogoda zaczęła się pogarszać, pojawiły się ciemne 
chmury, co jednak nie przeszkodziło nam w ponownej kąpieli. W Rowach przyszedł 
czas na obiad, po którym Seweryn, Halinka i Mecenas powrócili autobusem do Słupska, 
zaś "zawodowcy”, czyli Daniel i Marcel, dla których dzisiejsza trasa była zbyt 
krótka wyruszyli szlakiem w stronę Ustki, skąd wrócili wieczornym autobusem 
odjeżdżającym z Dębiny..


Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY