Data: 05-07.10.2012r
Trasa "Starych Butów": 
	5.10. Braniewo- Frombork
	6.10. Łęcze- Grodzisko Łęcze- Suchacz- rezerwat"Kadyński Las"- Kadyny
	7.10. Frombork- Braniewo
Prowadzący trasę: Zbigniew Kędziora
Ilość uczestników na trasie: około 50
Ilość uczestników z Orłów: 2

Zaprzyjaźniony klub turystyczny "Figa" z Braniewa organizuje, co roku wiele 
ciekawych rajdów, wśród których najbardziej interesujące a wręcz legendarne 
są rajdy "Braniewska Wiosna" i "Braniewska Jesień"'- w nich uczestniczą od 
kilku lat klubowicze "Orłów". Tym razem na rajd wybrał się Mecenas wraz z 
Anią, formalnie należącą do klubu "Ostańce" z Zawiercia, ale na tym rajdzie 
reprezentującą "Orły". Do Braniewa dotarli oni ok godzinie, 14 więc był czas 
na zwiedzanie miasta. Braniewo nie jest metropolią, ale zabytków było sporo- 
katedra, kościół poewangelicki św. Antoniego, cerkiew grekokatolicka, dawna 
wieża zamkowa, sanktuarium p.w. Św. Krzyża nad Pasłęką, klasztor św. Katarzyny 
i wiele innych ciekawych obiektów. Przy okazji zwiedzili też wystawę obrazów 
w Domu Kultury. Rajd rozpoczął się dopiero ok godz.18-ej z uwagi na oczekiwanie 
na przyjazd pociągu z Olsztyna. W tym czasie było już ciemno, a nadto zaczął 
padać deszcz, dlatego też autokar podwiózł nas do parkingu nad rzeką Baudą, 
skąd do Fromborka mieliśmy tylko około3 km. W ciemnościach, wichrze i ulewie 
dotarliśmy do restauracji w centrum Fromborka, gdzie była kolacja, po której 
udaliśmy się na nocleg, który tym razem mieścił się w kanonii św. Piotra na 
wzgórzu katedralnym. Dotarła też tam trasa rowerowa klubu "Bąbelki" z Ryśkiem 
Betcherem na czele. Tradycyjne śpiewogranie trwało do godz.3-ej nad ranem, a 
czasami grało jednocześnie 9 gitarzystów, były też nalewki i swojskie jadło. 
Spotkaliśmy wielu znajomych z poprzednich rajdów, "Krzyżaka" (magiczne słowo 
"biegusiem", które Mecenas przekształcił na inne), oraz Romka "Rosomaka" z 
Olsztyna, który pytał o innych klubowiczów "Orłów" wspominając ich prawdziwą, 
męską przyjaźń oraz umiłowanie kwiatów. Następnego dnia autobus zawiózł nas do 
wsi Łęcze gdzie znajdował się barokowy kościół oraz stare domy podcieniowe. 
Stamtąd podążyliśmy szlakiem Wysoczyzny Elbląskiej do Suchacza- niby niziny, 
ale wzniesienia i jary każdemu dały się we znaki. Od terenu dawnego grodziska 
droga stała się błotnista i przegrodzona zwalonymi drzewami, lepiej, zatem nie 
mówić jak wyglądały buty i spodnie.. Wszyscy, zatem się ucieszyli, gdy 
dotarliśmy do Suchacza, gdzie mimo padającego deszczu, można było odpocząć pod 
wiatami na plaży nad Zalewem Wiślanym. Wkrótce dowieziono nam obiad, który 
spożyliśmy pod namiotem, w ruch poszły też gitary, można było też zamówić grzane 
piwo. Po obiedzie poszliśmy trasą kolei "nadzalewowej" do Kadyn, gdzie mimo 
ulewnego deszczu zwiedziliśmy rezerwat "Kadyński Las" i dawny klasztor, 
obejrzeliśmy też wiekowy Dąb Bażyńskiego. Wieczorem kolejne śpiewogranie, 
natomiast w niedzielę rano zwiedzanie katedry, wieży Kopernika i muzeum. Mecenas 
i Ania musieli potem odjechać do domu, zaś reszta powędrowała do Braniewa, gdzie 
odbyło się zakończenie rajdu..

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY