Data: 13-14.10.2012r
Trasa: 13.10 Poganice- jez.Potęgowskie- Potęgowo 8 km
       14.10 Potęgowo- Strzyżyno 15 km
Prowadzący trasę: Jan Kiśluk
Ilość uczestników z Orłów: 10

Już do klubowej tradycji należy uczestnictwo w corocznym rajdzie Liścia 
Dębu, organizowanym przez Kahel Klub z Lęborka. Porannym pociągiem w sobotę ze 
Słupska wyjechali- Marcel, Mecenas, Grzesiek i Piotr "Złoty But", w Damnicy 
dosiedli się Teresa z Markiem i Wandą, zaś Daniel dojechał później pociągiem 
pośpiesznym. Niestety, pogoda nie dopisała, całą noc i rankiem padał ulewny 
deszcz, więc w oczekiwaniu na start rajdu musieliśmy spędzić ponad godzinę w 
znanym nam barze przy dworcu. Wkrótce zaczęli schodzić się turyści z Kahel Klubu- 
Rysiek "Chuck Norris" z żoną, Tadkowie-Krawczyk i Salamon, Ewa Boniecka oraz sam 
prowadzący- Jan Kiśluk. Po 9.30 nadjechał autokar, w którym były już dzieci ze 
szkół lęborskich, wspólnie z nimi pojechaliśmy najpierw do Runowa pod pałac "Pod 
Bocianim Gniazdem". Z racji tego, że był on nam dobrze znany, zrezygnowaliśmy ze 
zwiedzania, koncentrując się na "wiosce indiańskiej", w której zachwycaliśmy się 
zwłaszcza drewnianymi rzeźbami. Marek częstował przy okazji "kawą penitencjarną" 
oraz swojską "giętą", zaś Mecenas- krystalicznie czystą wodą z gór Rumunii, 
którą przywiozła mu Ania. Następnym przystankiem na trasie autokarowej było 
Grąbkowo, gdzie tym razem wszyscy zwiedziliśmy tamtejszy pałac, gdyż do tej pory 
oglądaliśmy go jedynie z zewnątrz. Gdy wychodziliśmy, przechadzający się dumnie 
po podwórzu indyk pogonił Mecenasa do autokaru. Dłuższy postój miał miejsce w 
Łupawie, po zwiedzeniu kościoła zostaliśmy poczęstowani kawą i ciastem w siedzibie 
OSP. Stamtąd pojechaliśmy do Poganic pod pałac "Monbijou" tam nastąpił start trasy 
pieszej, ale wcześniej długi czas z mozołem zajmowaliśmy się wypychaniem autokaru, 
który zakopał się w grząskiej ziemi. Powoli zaczęło się wypogadzać, tak, że 
wędrowaliśmy już w słońcu. Szliśmy najpierw leśną drogą, potem na przełaj przez 
pola i obok łanów kukurydzy. Minęliśmy niewielkie jezioro Potęgowskie, po czym od 
zachodu dotarliśmy do bazy, czyli Gminnego Centrum Kultury w Potęgowie. Dotarli 
też uczestnicy trasy rowerowej- klub "Bąbelki" z Gdańska. Zjedliśmy ufundowaną 
przez organizatorów zupę gulaszową, po czym Janek zaprosił nas na wędrówkę po wsi 
a przy okazji do baru na piwo. Wieczorem na sali GCK odbyła się tradycyjna 
turystyczna biesiada, Tadek grał na gitarze a Ewa na mandolinie. W niedzielę rano 
dojechali-Lider Klubu Seweryn oraz urocza Luiza z Koszalina, za to wyjechał Mecenas, 
który musiał dziś iść do pracy. Znowu było pochmurno, ale na szczęście nie padało, 
więc wędrowało się przyjemnie. Trasa wiodła głównie przez pola. Zakończenie rajdu 
nastąpiło przy stacji w Strzyżynie, skąd uczestnicy powrócili pociągiem SKM do 
Słupska. 


Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY