Data: 08.06.2013r
Trasa: Lębork- Mosty- szlak rowerowy- Łęczyce- Kaczkowo 14 km
Prowadząca trasę: Hanna Jankowska
Ilość uczestników: 6

W ubiegłym roku Hania zainaugurowała tytułowy rajd, jak wiadomo wówczas 
zwiedziliśmy rezerwat "Długosza Królewskiego" a zakończyliśmy na posesji 
gościnnych rodziców Hani. W tym roku trasa kończyła się również w Kaczkowie, 
jednakże wiodła od Lęborka. Pogoda dopisała, od rana było słonecznie i 
ciepło, na zbiórce przed dworcem PKP w Słupsku zjawili się poza Hanią, stali 
uczestnicy klubowych wędrówek- Marcel i Mecenas, Halinka, Seweryn oraz gość 
z klubu turystycznego "Ostańce" z Zawiercia- Ania Szymańska. Pojawił się też 
założyciel i pierwszy prezes klubu-Daniel, jednakże nie mógł z nami iść z 
uwagi na zjazd PTTK w Gdańsku. W trakcie jazdy zdążył nam jednak opisać zlot 
rowerowy w okolicach Płocka i warsztaty problemowe na których niestety 
zabrakło awizowanych wcześniej delegatek z Bułgarii i Ukrainy. Po dojechaniu 
do Lęborka i kupnie zapasów na drogę, wyruszyliśmy na trasę. Zanim weszliśmy 
na szlak, należało obejrzeć ciekawostkę militarną- stojący na postumencie w 
parku czołg ciężki typu IS-2 (Iosif Stalin), przy którym stanęliśmy do 
pamiątkowego zdjęcia. Idąc dalej przez pola, dotarliśmy do szlaku rowerowo-
konnego wiodącego do Łęczyc brzegiem lasu. Mimo dokuczliwych komarów 
pojawiających się w wilgotnych zagajnikach, wędrówka była przyjemna, Hania 
raźno wiodła grupę, zaś Marcel zaopiekował się Mecenasem, tak jak Mecenas 
Andrzejem na poprzednich wędrówkach. Należy tu wspomnieć, iż nasi wybitni 
klubowicze Andrzej z Markiem, w tym samym czasie brali udział w rajdzie 
szlakami Słowińskiego Parku Narodowego, pod przewodem legendarnych turystów 
z "Kahel Klubu"- Tadka Krawczyka i Janka Kiśluka, dzięki którym ów niegdyś 
sławny rajd doszedł do skutku. Tęskniliśmy za kolegami z klubu "Orły" i z 
"Kahel Klubu", ale nie żałowaliśmy, gdyż nasza wędrówka też była ciekawa. 
Pod Łęczycami podziwialiśmy aleję pomnikowych dębów, zaś w samych Łęczycach 
zwiedziliśmy dawny cmentarz ewangelicki. Przy okazji Lider Klubu- Seweryn 
popisał się swoją niepospolitą wiedzą, tym razem odnośnie twórczości Henryka 
Sienkiewicza i powieści "W pustyni i w puszczy". W Łęczycach, poznanych już 
na zimowym rajdzie "Stolemy" dwa lata temu, należało uzupełnić zapasy napojów, 
bowiem te poprzednie, dzięki aktywności Seweryna, zostały już spożyte. Z 
Łęczyc do Kaczkowa wędrowaliśmy już szosą i po przejściu kilku kilometrów 
dotarliśmy do mety. Tak jak w zeszłym roku, rodzice Hani postarali się by 
zakończenie rajdu było miłe- i sowite.. Czekał na nas kocioł grochówki, 
kiełbaski i ognisko.. W ogrodzie państwa Czapla sielsko mijały minuty i 
godziny, niejeden opalił się w promieniach czerwcowego słońca, aż w końcu 
nadszedł czas odjazdu. Hania i jej ojciec odwieźli nas na dworzec kolejowy do 
Godętowa, gdzie o godzinie 15.10 wsiedliśmy do kolejki SKM którą powróciliśmy 
do Słupska...  

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY