Data: 06-19.07.2014r
Trasa nr 1: Sławno- Krąg- Polanów- Warcino- Korzybie- Kwakowo- Słupsk- Ustka 
            Zapadłe- Rowy- Smołdziński Las- Łeba- Obliwice- Lębork
Kierownik trasy: Wojciech Atczuk
Komandor rajdu: Daniel Nazaruk

Najważniejszy rajd turystyki pieszej zwany w skrócie OWRP został w tym roku 
zorganizowany przez Oddział Gdański PTTK, wyznaczono trzy trasy- trasa nr 2- 
Kaszubska, prowadzona przez Krzysztofa Strojnego wiodła z miejscowości 
Charzykowy, trasę nr 3, Nadmorską, prowadziła Ela Rabenda, największą 
popularnością cieszyła się jednak trasa nr 1 pod kierownictwem Wojtka Atczuka, 
która skupiła ok.120 wędrowców. Tam też z reguły przebywał- i prowadził trasę- 
komandor rajdu Daniel, honorowy prezes "Orłów". Uczestnikiem trasy był też 
aktualny prezes- "Mecenas" który wędrował wspólnie z sympatyczką klubu Anią 
z KTP "Ostańce" z Zawiercia. Okazyjnie pojawiali się na trasie i inni klubowicze- 
Krzysiek, Czarek, Marcel, Arnold, Marek i Teresa. Na początku i końcu trasy inny 
nasz klubowicz-Robert Pyśk weryfikował zaprojektowane przez siebie odznaki m.in. 
Powstania Styczniowego,Sił Powietrznych,Baterii Artylerii Stałej i inne. Start 
trasy miał miejsce w Sławnie, część uczestników wykorzystując wolny czas, 
odwiedziła Darłówko, gdzie brała udział w corocznym zlocie pojazdów wojskowych. 
Następnie trasa wiodła na południe, z noclegami w Krągu i Polanowie. Na kolejnym 
postoju, w Warcinie rajdowicze obejrzeli występ ludowego młodzieżowego zespołu 
białoruskiego, a znanego piechura i działacza- Ryszarda Bałabucha spotkała pod 
sklepem taka sama przygoda jak Anię i Czarka w Waplewie, na grunwaldzkim OWRP 2010. 
Z kolei w Korzybiu wszyscy chętnie zakosztowali kąpieli w jeziorze oraz- dzięki 
uprzejmości kolegów z SPKD- uczestniczyli w przejażdżkach drezynami na nieczynnej 
linii kolejowej nr 212. Następne noclegi były w Kwakowie i Słupsku, na terenie OsiR. 
Z inicjatywy Krzyśka Łukowca, po wieczornej konferencji z Mecenasem, następnego 
dnia została zorganizowana klubowa wędrówka "Orłów" w ramach OWRP. Uczestniczyli 
w niej- Krzysiek, Marcel, Czarek, Mecenas i Ania, a trasa wiodła ze Słupska do 
Ustki. Niestety po tygodniu pięknej, słonecznej pogody, tego dnia przez cały 
czas było pochmurno i padał deszcz. Marcel jednak rozpoznał nadany przez Mecenasa 
sygnał CQD i zadbał by uczestnicy nie zmarzli po drodze. W Ustce-Zapadłem z 
uwagi na deszczową pogodę niektórzy wynajęli domki, tym bardziej, że nocleg 
tam był podwójny. Pogoda poprawiła się w poniedziałek, co ucieszyło uczestników, 
gdyż zaczynały się trasy "plażowe" czyli brzegiem morza. Stopniowo dojeżdżali 
pozostali uczestnicy rajdu w tym znany gitarzysta, autor klubowego hymnu-Czarek 
Jawoszek z klubu "Cezarki" z Radomia. Odtąd rozpoczęły się wieczorne posiadówki 
ze śpiewograniem, gdzie można było wysłuchać całego "kanonu" nieco zapomnianych 
już piosenek turystycznych. Po Rowach, nastąpił znów podwójny nocleg na kampingu 
w Smołdzińskim Lesie, wolny dzień wielu wykorzystało na plażowanie. Najdłuższy o
dcinek trasy to wędrówka do Łeby, z noclegiem na marinie z widokiem na jachty. 
Najmilej jednak było w znanych klubowiczom Obliwicach, gdzie jak zwykle 
gościnny Krzysztof Pruszak zadbał by nie zabrakło jadła ani napitku. Było tym 
bardziej miło, bowiem pojawili się przyjaciele z lęborskiego "Kahel Klubu" czyli 
Maurycy, Tadek oraz legenda pomorskiej turystyki- Jan Kiśluk. Pojawił się też dawno 
nie widziany ale wielce lubiany leśniczy"Marucha"z gąsiorkiem nalewki głogoweWieczorem 
zagrały gitary Tadka i Czarka Jawoszka, pratchawce przeplatały się z turystycznymi 
przebojami, a biesiada trwała długo. Koniec OWRP miał miejsce na boisku gimnazjum 
nr 2 w Lęborku gdzie zeszli się uczestnicy wszystkich trzech tras, których 
łącznie było około 250. Miło nadmienić iż pomyślnie kolejne egzaminy przodownickie 
zdali nasi klubowicze- Krzysiek Łukowiec oraz Arnold Szczucki. Organizatorzy 
zadbali o dodatkowe atrakcje- po pieczonym dziku w Smołdzińskim Lesie, na mecie 
w Lęborku był pieczony struś, a jadła starczyło dla każdego. Pomijając już 
wspomniane wyżej przysmaki, organizację rajdu należy uznać za wręcz wzorową, co 
wymaga tym większego uznania chociażby na problemy kadrowe i trudności w 
znalezieniu sponsorów, czemu jednak sprostał komandor Daniel, oraz inni 
współorganizatorzy. Następne OWRP-na Mazowszu, do zobaczenia za rok.. 


Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY