Data: 10.01.2015r
Trasa: Lębork dworzec PKP- stadion-strzelnica- dworzec Lębork Drętowo- 
       Ośrodek Edukacji Przyrodniczej "Drętowo" 6 km
Prowadzący trasę: Tadeusz Krawczyk
Liczba uczestników: 13

Na zaproszenie przyjaciół z lęborskiego "Kahel Klubu" wybraliśmy się na 
organizowaną przez nich wędrówkę przez lasy tzw "Puszczy Kaszubskiej" na 
południe od Lęborka,  połączoną z obchodami imienin i urodzin sławnego 
turysty pomorskiego- Jana Kiśluka. Pociągiem SKM o godzinie 9.54 ze Słupska 
wyruszyliśmy do Lęborka w składzie-Krzysiek, Mecenas i Lider Klubu Seweryn, 
w Damnicy dosiedli się Marek z Teresą, zaś w Lęborku czekał już na nich 
Jurek z Redy. Stopniowo zaczęli się pojawiać miejscowi- sama elita i "kwiat" 
turystyki lęborskiej- Tadeuszowie: Krawczyk i Salamon, Maurycy, Irek Krawiec, 
legenda turystyki- Darek Olewniczak z "Cowboy Club", Ewa "Bagienna Wiedźma" 
z Altherrschwanzdorf, oraz najlepszy z najlepszych czyli sam dostojny 
solenizant i jubilat- Jan Kiśluk. Pośród grona przyjaciół było miło i wesoło, 
szkoda tylko, że pogoda była niestety taka jak na naszych ostatnich wędrówkach- 
czyli wietrznie i deszczowo, padało praktycznie przez cały czas. To właśnie 
oraz konieczność zdążenia na pociąg powrotny spowodowały, że pierwotna trasa 
wędrówki została znacznie zmodyfikowana i ograniczona, przeszliśmy bowiem 
łącznie tylko około 6 km. Spod dworca PKP wyruszyliśmy na południe w stronę 
stadionu, pod mostem nastąpił pierwszy postój na degustację znakomitej "kawy 
penitencjarnej" Teresy i Marka oraz na dyskusję o turystyce. Lider Klubu 
Seweryn przedstawił propozycję zakupu przez członków klubu przydatnych 
akcesoriów turystycznych, oraz przedstawił inny sposób użycia elektrycznej 
dojarki. Po gorącej dyskusji odrzucono jednak ten wielce ciekawy projekt, 
uznając iż każdy turysta, ma sprawne nogi i dłonie, a zatem nie wymaga 
wspomagania się innymi akcesoriami. Po wejściu do lasu, Ewa pokazała nam 
sławną "Łysą Górę" przydatną do zimowych zjazdów na nartach i sankach, 
obejrzeliśmy też strzelnicę i zabudowania jednostki wojskowej. Po dojściu do 
dworca Lębork-Drętowo z ciekawością podziwialiśmy odrestaurowaną linię kolejową 
z Lęborka do Cewic, wspominając rajd sprzed kilku lat prowadzony przez Heńka 
"Cowboya", w trakcie którego przedzieraliśmy się przez krzaki i chaszcze na tej, 
wówczas zaniedbanej i zarośniętej linii. Do mety był już "rzut beretem"-  a 
miejsce to było już nam znane z jednej z wędrówek "Z Głosem Pomorza w plener"- 
dawna wojskowa składnica amunicji aktualnie stała się Ośrodkiem Edukacji 
Przyrodnicznej "Drętowo". Tam już czekała na nas Jola, która w jednym z budynków 
rozpaliła kominek i przygotowała biesiadę. Dla każdego był to najprzyjemniejszy 
moment aby po wędrówce w deszczu i chłodzie zasiąść przy ogniu i wychylić toast 
za pomyślność Janka. W międzyczasie zadzwonił do nas smutny i zrozpaczony 
Andrzej, który podobnie jak przed tygodniem solennie zapewniał, że pojawi się 
na wędrówce ale dopadł go znów niebezpieczny wirus "Ulosa furiosa", który 
unieruchomił go w domu. Wszyscy współczuliśmy naszemu koledze życząc mu jak 
najszybszego wyjazdu do sanatorium, który to pobyt z pewnością przysporzy mu sił 
witalnych. W imieniu klubu "Orły" prezes- Mecenas i wiceprezes- Marek, uroczyście 
wręczyli dostojnemu Jankowi skromne upominki, spośród których szczególne 
zainteresowanie wzbudziła ozdobna książka z drewnianymi okładkami, mosiężnymi 
okuciami i skórzanym grzbietem, wszyscy jednak uznali, że jest zbyt cienka i 
szybko się ją czyta, co nie odpowiada charakterowi i majestatowi tak wybitnego 
czytelnika jakim jest Janek. Inni jednak postarali się to odpowiednio 
zrekompensować. Biesiada trwała, Tadek grał na gitarze, Darek z Maurycym 
wygłaszali pogadanki historyczne, a Ewa- botaniczne. Przed 15tą Jola zawiozła 
Jurka i Mecenasa na pociąg, zaś reszta bawiła się jeszcze przez kilka godzin, 
w trakcie których Krzysiek intensywnie się edukował aby zdobyć brązową odznakę 
"Wielkiej Izby", którą to mogą zdobyć jedynie najwybitniejsi turyści. W dobrych 
humorach rozjechaliśmy się do domów licząc na lepszą pogodę na przyszłych 
wędrówkach.. 

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY