Data: 24.10.2015r
Trasa: Lębork- cmentarz żołnierzy radzieckich- zielonym szlakiem- wzgórzami morenowymi- 
       Drętowo 10 km
Prowadzący trasę: Tadeusz Krawczyk, Jan Kiśluk
Liczba uczestników z KTP ORŁY: 4


Na zaproszenie kolegów z "Kahel Klubu" wybraliśmy się ponownie na zwiedzanie ciekawej 
krajobrazowo ziemi lęborskiej- na rajd pieszy z zakończeniem w Drętowie. Wprawdzie w 
tym roku już byliśmy w Drętowie na urodzinach Janka, ale wtedy szliśmy inną trasą, 
dlatego też z ochotą wybraliśmy się na tą wycieczkę. Start trasy miał miejsce około 
10-ej z Placu Pokoju w Lęborku, a pociąg ze Słupska przyjeżdżał ok 8-ej więc Krzysiek 
z Mecenasem wysiedli na niedawno utworzonym przystanku Lębork-Mosty mieszczącym się 
naprzeciwko domu Tadka. Tam gospodarz z Jolą powitali ich "chlebem i solą", po czym 
nastąpił pokaz zdjęć z wypraw Tadka. Przed godziną 10ą Jola odwiozła nas na Plac Pokoju, 
tam już czekał Jurek z Redy i stopniowo zaczęli się Schodzić pozostali uczestnicy rajdu. 
Z klubowiczów "Orłów" przyjechała Teresa z Główczyc razem z młodzieżą szkolną, była też 
pani profesor od języka angielskiego, wspominająca turystyczną pasję Mecenasa i Marka 
wykazywaną w czasie wędrówek z "Głosem Pomorza". Marka niestety zabrakło choć bardzo 
chciał być, nieszczęśnik ów otrzymał od Tereski "zomz". Współczując naszemu koledze, 
musieliśmy od razu rozweselić się łykiem "kawy penitecjarnej" którą przyrządziła Tereska. 
W międzyczasie przyszli zacni i sławni członkowie "Kahel Klubu"- Lech Kozłowski z Ewą, 
Bagienna Wiedźma z Altherrschwanzdorf /nadal w żałobie po śmierci Herr Schwanza/, i sam 
wielki i wspaniały Jan Kiśluk- kwatermistrz rajdu. Na wysoką frekwencję wpłynęła też 
obecność licznych grup młodzieży szkolnej z Lęborka oraz ze Słupska- ci byli prowadzeni 
przez kilku działaczy PTTK z grodu nad Słupią. Zadziwiło nas to bo w Słupsku z reguły 
trasy dla dzieci liczą ok.2 km a dla wykwalifikowanych turystów- to ok 5 km, a dziś było 
przecież więcej do przejścia. Po deszczowych dniach dzisiaj poprawiła się pogoda, 
wprawdzie słońce wychodziło tylko chwilami, ale najważniejsze że nie padało. Po godzinie 
10-ej Tadek poprowadził cały długi peleton uczestników przez Lębork na południe, do 
pasma wzgórz morenowych, podczas gdy Janek pojechał już na metę organizować zakończenie. 
Z początku "Orły" z "Kahel Klubem" zgodnie ze zwyczajem szli na końcu aby pilnować 
czy ktoś się nie zgubił, ale wkrótce po wejściu do lasu, znudzeni wolnym tempem- 
przejęli prowadzenie pod wodzą Bagiennej Wiedźmy. Wędrowaliśmy przez wzgórza, gdzie 
krajobrazy były prawdziwie beskidzkie- nie tylko z uwagi na "wyżynny charakter" terenu 
ale i bukowy las. Jeszcze gdzieniegdzie było słychać ptaki, znaleźliśmy też trochę 
opieniek i podgrzybków. Trochę się zmęczyliśmy podchodząc pod koniec trasy na wysoką 
górę a potem schodząc w dół na przełaj, ale w końcu dotarliśmy pierwsi do Drętowa gdzie 
Jan Kiśluk zadbał o godne powitanie. Pojawiło się w tym momencie słońce i zrobiło się 
całkiem przyjemnie, zwłaszcza gdy  nadjechał Florek z kuchnią polową i zaczęła być 
wydawana grochówka. Po odjeździe grup szkolnych rozpoczął się tytułowy "koncert jesienny 
na dwa pratchawce" w wykonaniu Tadka. Wprawdzie dziś Janek nie mógł okryć się nieśmiertelną 
chwałą, ale bardzo starał się by inni mogli. Brakowało nam w tym momencie zwłaszcza Marka, 
Andrzeja i Brygidy, ale Jurek, Krzysiek i Mecenas postarali się godnie ich zastąpić. 
Wandzia z Rzuszcza zapowiedziała jesienną wewnątrzklubową wędrówkę z biesiadą na hacjendzie 
"U Ostrego i Znajdka", a Mecenas poinformował o wspomnieniowym rajdzie który odbędzie się 
7.11 w okolicach Miastka, gdzie prowadzić będzie osobiście sam Konrad Remelski. Miłośnicy 
historii będą mogli zapoznać się tam m.in. ze wspaniałymi, zabytkowymi freskami w 
starych kościołach. Po gawędach i śpiewach Kuba odwiózł nas na dworzec skąd ok 15-ej do 
Słupska odjechali Krzysiek i Mecenas a po nich Jurek do Redy. Niestrudzony Krzysiek, 
zamiast odpoczywać, udał się jeszcze na kontynuowanie kursu dekoratorstwa artystycznego 
prowadzonego przez profesora Michała Tubę zwanego w środowisku jako "Wielkiego Dekoratora". 

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY