Data: 12-13.12.2015r
Miejsce imprezy: Ośrodek Alicja w Ustce przy ul. Storczykowej 6
Liczba uczestników: 18

Pozytywne wrażenia z ubiegłorocznej rocznicy klubu skłoniły zarząd aby i w tym 
roku zorganizować obchody w Ustce, choć tym razem odbyły się one nie w ośrodku 
"Dagmor" lecz w sąsiadującym z nim pensjonacie "Alicja" /oba jednak mają tego 
samego właściciela, panią Dagmarę Górecką/. Wprawdzie cena uczestnictwa dla 
niektórych wydawała się zbyt wysoka to i tak w porównaniu do oferty innych 
ośrodków w połączeniu z luksusowymi warunkami pobytu w "Alicji" oraz wyśmienitym 
jadłem, miejsce imprezy okazało się jak najbardziej odpowiednie. Szkoda tylko, 
że pogoda nie dopisała, ale i tak część uczestników odbyła wycieczkę nad morze. 
W imprezie uczestniczyły połączone siły klubu "Orły" ze Słupska oraz "Kahel Klubu" 
z Lęborka i znaczna grupa sympatyków. Niestety w ostatniej chwili uczestnictwo 
odwołali dwaj wybitni przewodnicy z Lęborka- Tadek Krawczyk i Irek Krawiec, za to 
pojawił się Prezes Oddziału Koszalińskiego PTTK-  i nasz wielki przyjaciel- Józef 
Tokarz. Oprócz niego na rocznicę klubu przybyli zasłużeni i aktywni klubowicze- 
Marek i Teresa Janusewicz, Andrzej i Urszula Strzykowscy, Ania i Marceli Piec, 
najlepszy klubowy piechur-Krzysiek, prezes KTP "Orły"- Paweł Skowroński, Luiza 
Wasilewska z Koszalina, doktor stomatolog Robert Suchorowski i prokurator Beata 
Borzemska z Gąbina, wierni sympatycy klubu- Brygida Rynkiewicz ze Słupska, oraz 
Jurek Krajewski z Redy, wybitny muzyk- Piotr Staszewski z żoną Małgosią, zaś 
"Kahel Klub" reprezentowali- Ewa "Bagienna Wiedźma" z Altherrschwanzdorf /Niemcy/ 
oraz legenda turystyki, prezes"Cowboy Club"- Dariusz Olewniczak. Od godziny 12-ej w 
sobotę zaczęli się zjeżdżać uczestnicy, odbyły się też indywidualne i grupowe 
wycieczki, mimo częstych opadów deszczu w tym i gradowych burz. Oficjalne otwarcie 
rocznicy miało miejsce o godzinie 18ej. Prezes KTP "Orły"- Mecenas powitał 
zgromadzonych klubowiczów i gości i wręczył skromne upominki dla zasłużonych w 
działalności klubu "Orły". Jednocześnie toastem za zdrowie uczczono najwybitniejszego 
turystę Pomorza- Jana Kiśluka, aktualnie przebywającego w szpitalu, z uwagi na 
chorobę nóg /dla turysty to najgorsze schorzenie/. Po obiadokolacji nastąpiła 
biesiada ze śpiewograniem, oprawę muzyczną zapewnili- klubowy gitarzysta Andrzej 
oraz Piotr, grający na akordeonie i na fletniach Pana. Duet tak wspaniałych 
muzyków sprawił, że impreza była wielce udana, a ostatni położyli się spać dopiero 
około godziny 3-ej w nocy. Tym większy szacunek dla nich, skoro potrafili wstać 
na śniadanie, które miało miejsce o godzinie 8.30 w niedzielę. Po obfitym śniadaniu 
zarząd klubu zebrał się na obrady w trakcie których zaplanowano najbliższe wędrówki 
pod kątem tras /Mecenas/ logistycznym /Marek/ i organizacyjnym /Teresa/. Pierwotnie 
myśleliśmy aby dłużej zostać w Ustce i obejrzeć m.in."morsy", które w dniu 
dzisiejszym miały bić rekord uczestnictwa w zimowym pławieniu się w morzu, ale 
ciągłe opady deszczu i chłód spowodowały, że już ok godziny 11 rozjechaliśmy się do 
domów- część pojechała autobusem a część zabrała się ze zmotoryzowanymi uczestnikami.

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY