Data: 01.10.2016r
Trasa: Korzybie- Gwiazdówko PKP- Pomiłowo- Sławno 16 km
Prowadzący trasę: Paweł Skowroński
Liczba uczestników: 1

W ubiegłych latach zorganizowaliśmy kilka wycieczek zimowych z Korzybia do Sławna, 
jednakże wówczas szliśmy przez lasy do Łętowa i Żukowa, a na dawny szlak kolejowy 
wychodziliśmy dopiero koło stacji Gwiazdówko. Dlatego też tym razem postanowiliśmy 
przejść z Korzybia do Sławna tylko i wyłącznie nasypami nieistniejącej już linii 
kolejowej po której wyznakowano teraz szlak rowerowy. Linia ta istniała jeszcze 
kilkanaście lat temu, a w czasie remontu torów we Wrześnicy, pociągi pośpieszne 
dokonywały objazdu do Słupska właśnie przez Korzybie /1995r/. Szkoda, że-jak wiele 
innych- przestała ona istnieć.. Wbrew ponurym prognozom pogody, zapowiadającej 
ulewne deszcze, sobotni ranek był pogodny, choć już dało się odczuć jesienny chłód. 
Wyjazd do Korzybia szynobusem o godzinie 7.33, na polach mgły i pasące się stada 
saren. Szlak rowerowy do Sławna wydawać by się  mógł nieco monotonny ,drogą "na 
przestrzał" przez lasy, ale miał i swoje zalety. Przede wszystkim to, że podłoże 
było ubite, nie było piachu, błota, ani innych przeszkód utrudniających marsz. 
Nadto, mimo jesieni, nadal las tętnił życiem- stukały dzięcioły, krzyczały sójki, 
ochryple krakały kruki. Na drodze żuki- leśni grabarze zajęły się zwłokami martwego 
padalca .Malowniczo wyglądały drzewa oświetlone promieniami porannego słońca. W 
pewnym momencie słychać było donośny szum płynącej wody- okazało się, że to potok 
"typu górskiego" przepływający przepustem pod nasypem.. Urokliwy zakątek.. Po kilku 
kilometrach- dawna stacja PKP Gwiazdówko, oddalona od najbliższej wsi o ponad 2,5 
km /pamiętamy ją z zimowych wędrówek/. Kilkaset metrów za stacją- stacyjka..rowerowa, 
można więc było odpocząć pod wiatą i spożyć posiłek. Las zaczął stopniowo się 
przerzedzać, a z oddali dochodził szum jadących samochodów- to znak, że już niedaleko 
było do wsi Pomiłowo. Szlak, wiodący do tej pory prostą drogą na zachód, zakręcał 
na północ w  stronę Sławna. Niepokojącym było to, że od zachodu nadciągały ciemne 
chmury, oczywistym stało się, że pogoda się zmienia, groził deszcz na trasie, przed 
którym nie byłoby schronienia, bowiem szlak biegł już tylko przez pola i łąki. 
Trzeba było zatem przyspieszyć tempo marszu. W Pomiłowie ,jak to bywa na wędrówkach, 
gdy przechodzi się przez wieś, "szczekacze" czyli psy musiały dać znać o sobie, i 
nie pozwalały uszczknąć owocu z przydrożnych jabłonek. Dawny dworzec kolejowy już 
otynkowany i przebudowany- w sumie nic ciekawego. Ostatni odcinek drogi do Sławna 
zamknięty nasypem obwodnicy miejskiej- należało skręcić w lewo i do dworca dojść 
ulicą. Szybkie tempo marszu sprawiło, że już o 11.44 można było powrócić do Słupska 
autobusem NordExpressu linii nr 107.. 

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY