Data: 08-22.07.2017
Trasa: Radomsko- Kobiele Wielkie- Przedbórz- Ręczno- Biała- Tomaszów Mazowiecki- 
       Inowłódz- Tarnowska Wola- Gałków Duży- Wiączyń- Łagiewniki- Zgierz 255 km
Prowadzący trasę: Rafał Sobytkowski, Przemysław Sobytkowski
Komandor rajdu: Bartosz Leoniak
Liczba uczestników z KTP ORŁY: 2

Rajd ten, zwany w skrócie "OWRP" miał swój początek w roku 1960 i stał się najważniejszym, więc 
kultowym rajdem w turystyce pieszej. Z naszego klubu uczestnictwo w OWRP zainaugurował Mecenas /w 1980r/ 
a w późniejszym okresie chodzili również: Daniel /honorowy prezes/, Patryk i Marcel. W tym roku rajd 
odbywał się na ziemi łódzkiej a z naszych klubowiczów uczestniczyli: Daniel i Mecenas- ten drugi na trasie 
nr 3-"Nadpilickiej". Poniżej krótka relacja Mecenasa z trasy :

8.07.-przyjazd do Radomska,spotkanie z Anią /KTP"Ostańce"Zawiercie/,zwiedzamy miasto i kirkut,
tam uszargaliśmy się po kolana w mokrej trawie.
9.07.-po zwiedzeniu muzeum w Radomsku,na trasie mamy Gidle z zespołem klasztornym dominikanów,
kościołem poklasztornym oo.kartuzów,oraz drewnianym kościołem z XV w. Nocleg w Kobielach Wielkich-
wsi Reymonta,malownicze ruiny dworu.
10.07.-zwiedzamy Wielgomłyny,drewniane kościoły w Niedośpielinie i Rzejowicach /tam mieszkał słynny
"Warszyc"-jeden ze sławniejszych"żołnierzy wyklętych"/,rezerwat przyrody na Górze Chełmo,teraz czekają 
nas dwa dni w Przedborzu-małym miasteczku,rozbijamy namioty nad zalewem.
11.07.-idziemy na szlak do rezerwatu"Bukowa Góra",w Łapczynej Woli podziwiamy ruiny zboru ariańskiego 
z XVII w,a po południu zwiedzamy Przedbórz /ciekawe muzeum regionalne,gdzie zafascynowały nas 
zwłaszcza produkty lecznicze znachora-większość na spirytusie/.
12.07.-podjeżdżamy do wsi Góry Suche skąd wspinamy się na najwyższe wzniesienie na tym terenie-górę 
zwaną Fajna Ryba/347 m npm/.Potem na szlaku aż dwa zamki-a w zasadzie ruiny-w Bąkowej Woli i w 
Majkowicach. Nocleg we wsi Ręczno.
13.07 W nocy i nad ranem ulewne deszcze,zwijamy namioty"na mokro"-rezygnujemy z pieszej wędrówki i 
podjeżdżamy do Wolborza,gdzie zwiedzamy muzeum pożarnictwa i pałac biskupów kujawskich. Po południu 
wypogodziło się,więc spacerujemy wzdłuż Pilicy,gdzie furorę wzbudził drewniany"most",nadający się 
raczej dla linoskoczków niż dla ludzi /choć być może nasz zwinny prezes Marek by po nim przeszedł/.
Mimo słońca-wynajmujemy w ośrodku w Białej pokoje w pawilonach,aby przesuszyć namioty.
14.07.-najdłuższy odcinek trasy,ponad 30 km. Dzięki inicjatywie kolegi z rajdu-Idziego,posiadającego 
uprawnienia żeglarskie,po przejściu przez Sulejów /opactwo cystersów/i Zarzęcin,wsiadamy na jacht
"Arcturus"którym płyniemy przez Zalew Sulejowski do Tresty. Stamtąd przez kopalnię piasku"Biała Góra" 
i rezerwat"Niebieskie Źródła"dochodzimy do Tomaszowa Mazowieckiego. Pod wieczór przyjeżdża legendarny 
gitarzysta i pieśniarz rajdowy-Czarek Jawoszek z Radomia,a więc wieczorem koncert przy"chlebie i soli".
15.07.-rano zwiedzanie Skansenu Rzeki Pilicy i Grot Nagórzyckich w Tomaszowie,następnie osławiona Spała 
z pomnikiem żubra i meta w Inowłodzu,tu znów zostajemy na dwa dni.
16.07.-trasa do"Hubalowego Szańca"w Anielinie /tam zginął major"Hubal"-Henryk Dobrzański i do Poświętnego-
zespół klasztorny filipinów,miejsce często występujące w filmach jak"Czterej Pancerni"/odcinek gdy stary 
Czereśniak prowadzi Tomka do wojska/czy"Jak rozpętałem II wojnę światową"/tak,to tam wisiał na spadochronie 
przy dzwonnicy Franek Dolas/.Po powrocie zwiedzanie Inowłodza-ruin zamku,romańskiego kościoła,ale 
największym"hitem"był sklep spożywczy w dawnej synagodze,gdzie zachował się jeszcze oryginalny wystrój-
oglądaliśmy zatem dżemy i soki na tle hebrajskich liter/.Wieczorem kąpiel w Pilicy.
17.07.-po drodze kilka ciekawych miejscowości-Ujazd,Lubochnia,nocleg w Tarnowskiej Woli przy wiejskiej 
świetlicy,cieszy nas,że sklep tuż za płotem.
18.07.-jedziemy do Rawy Mazowieckiej,gdzie najciekawszym obiektem do zwiedzania są ruiny zamku książąt 
Mazowieckich z XIV w. Obiad-w restauracji"Pod pawiem"kilka kilometrów od Rawy. Ania pilnuje by nazwa 
knajpy nie stała się dla mnie i Czarka inspiracją do nadmiernego degustowania trunków. Nocleg przy leśnym 
stadionie w Gałkowie Dużym. Problem-jedna ubikacja na ponad 60 osób.
19.07.-zgodnie z regulaminem trasy jedziemy pociągiem do Łodzi,tam zwiedzamy m.in muzeum włókiennictwa i 
muzeum kinematografii,no i obowiązkowy spacer ul.Piotrkowską.Pod wieczór autobusem miejskim przybywamy do 
Wiączyna. Tam częstują nas żurkiem z grzybami.
20.07.-Wiączyn to w zasadzie przedmieścia Łodzi,szlak czerwony wiedzie obrzeżami miasta,i przez Las 
Łagiewnicki dochodzimy do Łagiewnik /miejsce znane z klasztoru franciszkanów i kościoła pw św Antoniego 
Padewskiego/.Znów burze i ulewy,większość rajdowiczów nocuje w szkole na hali,ale ja z Anią wolimy intymność,
więc rozbijamy namiot na mokrej trawie.
21.07.-pogodowy koszmar-budzą nas pomruki burzy,więc w ok.10 minut zwijamy namiot i pakujemy plecaki,ledwo 
to uczyniliśmy- ulewa-i tak przez cały dzień do popołudnia.Większość uczestników zatem jedzie zwiedzać Łódź,
a my dojeżdżamy bezpośrednio do Zgierza,na metę rajdu.Dobrze,że się powoli rozpogadza,możemy wysuszyć namiot,
Powoli schodzą się i inne trasy,spotykamy wielu znajomych-najwięcej sławnych postaci było na trasie nr 2 /od 
Kutna/-Ryszard Bałabuch,Paweł"Pączek",Tadek Mreńca-ale wszystkich przyćmił tego popołudnia Heniek Kozak z 
Radomia..Pojawia się też nasz honorowy prezes-Daniel.Ognisko i śpiewy do godziny 3 nad ranem-Daniel dba o 
dobrą organizację i zaopatrzenie.
22.07.-niestety to już finał imprezy,rano zwiedzamy Zgierz /charakterystyczne parterowe domki tkaczy/,a ok.
14ej uroczyste zakończenie na hali.Pies komandora rajdu-Leoniaka zaprzyjażnia się z Romkiem z Łowicza,zjadamy 
gulasz fundowany przez organizatorów i  rozjeżdżamy się..Do zobaczenia za rok na OWRP w Górach Świętokrzyskich!

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY