Data: 11.05.2019r
Trasa: : Jezioro Orle- Jezioro Kamień- niebieskim szlakiem "Jezior i Lasów"- Miastko 10 km
Prowadzący trasę: Jacek Grabowski
Liczba uczestników z KTP ORŁY: 2

Wyjątkowo w tym roku w trakcie majówki nie organizowaliśmy wspólnych wędrówek klubowych, za 
to na tą sobotę Wielki Mistrz Wolnej Loży Turystów Pomorza Rytu Beretowego- Jan Kiśluk 
zaplanował pierwotnie imprezę w Skórowie niedaleko Potęgowa. Kilka dni temu okazało się jednak, 
że z uwagi na kilka konkurencyjnych imprez i brak chętnych nasz Wielki Mistrz musiał wycieczkę 
odwołać. Dosłownie zatem na ostatnią chwilę dwóch naszych klubowiczów- Mecenas oraz Piotr 
"Złoty But" zapisało się na rajd słupskiego PTTK po Ziemi Miasteckiej, niebieskim szlakiem od 
jeziora Orle do Miastka. Marcel, Mecenas i Jurek z Redy znają już tą trasę bo kilka lat temu 
szli trasą dawnej linii kolejowej Miastko-Bytów skąd obok jeziora Smołowego skręcili właśnie na 
ten szlak. Zbiórka miała miejsce przed godziną 9.00 obok hotelu"Mikołajek". Poza dwójką naszych 
klubowiczów pojawiły się również sympatyczki klubu- Roma i Basia a także sama Ewa Moorhexe która 
powróciła z Brinkenfickenhause in der Nähe Rothaarschlochgebirge gdzie musiała "sehr stinke und 
schmutzige Altefotze und Arschloch Frau Trudi geputzen". Szacunek dla niej że chciało się jej 
przyjechać aż z tak daleka a nadto przecież prężne środowisko turystyczne z Lęborka organizuje 
szereg innych imprez na których mogła być- ale jak wspomniała, "in Lauenburg wieder einmal 
spreizen Janek oder Darek meine Arschbacken um mir seine verdammten Schwanz in der Hintern zu 
rammen !". Autokar miał odjechać o 9.00 lecz nieco się opóźnił a nadto omyłkowo w Miastku pojechał..
na metę zamiast nad jeziora. W końcu jednak dotarliśmy w okolice leżących naprzeciwko siebie dwóch 
rezerwatowych jezior- Orle i Kamień, gdzie zgromadzili się też i inni uczestnicy rajdu. Rano w 
Słupsku było jeszcze pochmurno ale stopniowo się wypogodziło i w trakcie wędrówki cały czas 
mieliśmy już piękną, słoneczną pogodę. Po obejrzeniu jezior najpierw wyruszyliśmy szosą na południe 
mijając po lewej duży głaz narzutowy- pomnik przyrody, ale wkrótce skręciliśmy na zachód do lasu 
i przez kilka kilometrów wędrowaliśmy właśnie przez las. W odróżnieniu od wędrówki piaszczystymi 
drogami pośród monotonnych monokultur sosnowych- my szliśmy przez las mieszany o urozmaiconym 
składzie i otoczeniu- było sporo buków i dębów oraz rozlewisk i wodnych "oczek". Dodajmy do tego 
wszechobecny śpiew ptaków, słońce i.. magiczny eliksir druida Panoramixa w piersiówkach- i wiadomo 
że wędrowało się przyjemnie / choć niektóre z młodszych dzieci pod Miastkiem były już bardzo zmęczone/. 
Po kilku kilometrach wyszliśmy z kompleksu leśnego i dalszy szlak prowadził już przez pola i łąki. 
Krajobraz był jednak nadal urozmaicony, pagórkowaty, z zagajnikami i stawkami a do śpiewów ptaków 
dołączyło rechotanie żab.. Z uwagi na "rozciągnięcie się" grupy oraz zmęczenie dzieci coraz częściej 
następowały postoje aż w końcu po godzinie 13-ej dotarliśmy do Miastka. Szkoda, że meta była w 
centrum przy szkole a nie np.na "Zielonym Ruczaju" gdzie jest las, wiaty i strumień- no ale trudno. 
Zamiast tradycyjnej grochówki były natomiast kiełbasy do upieczenia na ognisku. Posiadówka na mecie 
nie trwała długo i po konkursie krajoznawczym wyjechaliśmy autokarem w drogę powrotną. Zapowiadamy 
na przyszłe weekendy- wędrówkę przyrodniczą z Ewą Moorhexe, rajd Kluka w Kościerzynie oraz nasz 
kultowy rajd "Wydma" w Izbicy, prosimy o zarezerwowanie sobie terminu w dniach 1-2 czerwca.

Copyright © 2006-2008 KTP PTTK ORŁY