Data: 24.09.2022r
Trasa: Starzno- żółtym szlakiem- Dźwierzno- jez.Dźwierzeńskie- jez.Studzieniczno- 
       Miastko 12 km
Prowadzący: Zbigniew Lewicki	
Liczba uczestników: 80

Na powitanie astronomicznej jesieni regionalny oddział PTTK w Słupsku zorganizował 
kolejną edycję rajdu pt "W nieznane'' na terenach położonych na południe od Miastka 
na żółtym szlaku ''Rzeki Brdy''. Ci, którzy niegdyś wędrowali na wycieczkach 
''Z Głosem Pomorza w plener'' pod wodzą Konrada Remelskiego doskonale pamiętają 
tereny' 'Krainy Rummela'' z nieistniejącym już myśliwskim wigwamem i tym samym 
odcinek szlaku między jeziorem Studzieniczno a Miastkiem, natomiast do tej pory nie 
znaliśmy szlaku na odcinku od Starzna do Dźwierzna, dlatego też warto było się wybrać 
dzisiaj na tą wędrówkę. Z naszego klubu na zbiórce pod słupskim PTTK /hotel Mikołajek/ 
stawili się kapitan Halszka z pieprzówką oraz Mecenas, którzy wspólnie z grupą 
młodzieży szkolnej wyjechali ze Słupska autokarem o godzinie 8.00. Po ponad godzinnej  
jeździe zajechaliśmy do wsi Starzno gdzie najciekawszym obiektem był drewniany, 
zabytkowy kościół pw św Mikołaja. Tam dołączyła do nas młodzież szkolna ze Starkowa i 
wspólnie wyruszyliśmy na zachód żółtym szlakiem w stronę Koczały. Trasa wiodła przez 
cały czas przez urozmaicony las mieszany, a po porannym chłodzie zaczęło się robić 
coraz cieplej i pojawiło się słońce. Nie dochodząc do Koczały, na skrzyżowaniu dróg 
skręciliśmy w prawo w stronę małej wsi Dźwierzno- przez wojną liczyła ona ponad 100 
mieszkańców, zaś obecnie..14. Niemiłą przygodą było to, że biegający samopas wilczur 
capnął jedną z dziewczynek w rękę. Przymusową przerwę Halszka i Mecek wykorzystali na 
pokrzepienie się pieprzówką, oraz podziwianie śródleśnego jeziora Dźwierzeńskiego. 
Następnie szliśmy już na północ, najpierw przez wysokopienny las sosnowy a następnie 
przez bagniste tereny, na szczęście na tym odcinku droga była z płyt jumbo więc nie 
było problemów z błotem. Dotarliśmy do skrzyżowania dróg skąd w lewo skręcało się na  
urokliwe tereny ''Krainy Rummela''- niestety nie mieliśmy czasu by tam iść, skręciliśmy 
zatem w prawo by już doskonale nam znanym szlakiem obok jeziora Studzieniczno dojść do 
Miastka, po drodze mijając uczestników rajdu rowerowego. Żałowaliśmy że zakończenie nie 
było w ''Zielonym Ruczaju'' czyli na leśnej polanie przez Miastkiem niedaleko OsiRu, 
lecz w samym centrum Miastka, za sądem, przy szkole podstawowej. Tam tradycyjne 
ognisko, kiełbaski, konkurs krajoznawczy, dopicie pieprzówki i wyjazd do Słupska.